
zmysłowe usta – czy zawsze znaczy powiększone?
Pełne, jędrne usta są od zawsze kojarzone z młodym wyglądem twarzy. Pragniemy, by pięknie prezentowały się bez względu na okoliczności. Na co dzień – nawilżone o wyraźnym konturze. W czasie nadchodzących świąt – apetyczne, ozdobione czerwoną szminką. Co zatem zrobić, żeby osiągnąć tak nienaganny efekt? Zależnie od wieku, genezy problemu i przede wszystkim potrzeb pacjentki, możemy zaproponować różne protokoły zabiegowe.
MEZOTERAPIA
W poprzednim blogu, do którego przeczytania serdecznie zachęcam, opowiadałam między innymi o mezoterapii. Wiele pacjentek regularnie korzysta z tego zabiegu. Jest on bardzo często uznawany za ulubioną procedurę medycyny estetycznej. Najczęściej rewitalizujemy w ten sposób skórę twarzy, szyję oraz dekolt.
Ciekawa jestem jak wiele pacjentek ma świadomość, że zabieg ten przynosi doskonale rezultaty także w obrębie mniejszych, szczególnie wymagających, okolic. Zima to czas trudny właśnie dla naszych ust. Dlatego mezoterapia czerwieni wargowej stanowi interesującą alternatywę dla zabiegu ich powiększania i modelowania. Jej celem nie jest bowiem zmiana kształtu, czy objętości, ale dogłębna rewitalizacja i długotrwały efekt nawilżenia.
Do osiągnięcia tego rezultatu służyć mogą preparaty autologiczne jak osocze bogatopłytkowe, ale przede wszystkim, naturalnie występujący w naszych tkankach, kwas hialuronowy. Skupię się dziś właśnie nim.
Oczekiwany efekt zabiegu z wykorzystaniem kwasu hialuronowego, nie tylko w obrębie ust, wynika z jego sieciowania . Do mezoterapii używamy nieusieciowanego kwasu hialuronowego. Pojedynczy zabieg stanowi swoisty zastrzyk energii dla ust, które stają się jędrne i bardziej nawilżone. Po serii natomiast, składającej się najczęściej z 3-4 zabiegów, oczekujemy, że usta będą odżywione, wyraźnie napigmentowane i bardzo subtelnie pełniejsze.
Jedynie bezpośrednio po zabiegu obserwujemy znaczną zmianę objętości. To krótkotrwały efekt, wynikający z podanej ilości preparatu. W kolejnych dniach ulega on stopniowemu wchłanianiu. Jest to natomiast ważne doświadczenie, dla pań noszących się z zamiarem powiększenia ust. Wówczas mezoterapia stanowi nie tylko świetne przygotowanie samej czerwieni wargowej do podania wypełniacza, ale także daje możliwość zaznajomienia pacjentki z potencjalnym efektem takiego zabiegu. Na tej podstawie możemy, między innymi, zaplanować kierunek w jakim będziemy zmierzać podczas modelowania.
ZWIĘKSZENIE OBJĘTOŚCI I MODELOWANIE
Z wymienionych powyżej powodów, często zachęcam moje pacjentki, by do zabiegu z użyciem wypełniaczy przystąpiły po uprzedniej mezoterapii ust. Niejednokrotnie wymagają one bowiem odbudowy, stworzenia nowego rusztowania, ale i przestrzeni do podania preparatu. Wówczas możemy bardziej swobodnie i w znacznie większym komforcie, dla obu stron, wykonać modelowanie.
Stosujemy w tym celu usieciowany kwas hialuronowy. Daje on efekt czasowego wypełnienia, umożliwiając przede wszystkim: naturalne zwiększenie objętości, zaznaczenie konturu, podkreślenie łuku Kupidyna, subtelne uniesienie kącików oraz zminimalizowanie drobnej asymetrii.
Czasem, w przypadku dążenia do docelowej wielkości, proporcji czy kształtu ust, konieczne jest wieloetapowe postępowanie. Wówczas co ok. 3 miesiące wykonujemy kolejne zabiegi tak, by finalnie osiągnąć zadowalający rezultat.
Należy w tym miejscu wspomnieć o innych przypadkach, wymagających dłuższego planu zabiegowego. Z biegiem lat, tak jak w pozostałych okolicach naszej twarzy i ciała, tak i w obrębie ust zachodzą zmiany. Zauważalna jest przede wszystkim utrata objętości czerwieni wargowej. Pojawiają się ubytki i zmarszczki części skórnej warg, a także szereg innych problemów. Wynika to między innymi z pogorszenia elastyczności skóry, zaników przedziałów tłuszczowych i wpływu grawitacji. Dlatego odmłodzenie okolicy ust u pacjentek w dojrzałym wieku wymaga szerszego spojrzenia i niejednokrotnie rozpoczęcia od innych zabiegów. Pozwoli to osiągnąć fantastyczny efekt docelowy. Ten temat z pewnością szerzej omówię w kolejnych blogach.
Często pacjentki pytają o dokładny czas trwania uzyskanego efektu. Każdy producent podaje co prawda pewne widełki, jest to jednak bardzo indywidualna kwestia. Zależy w znacznym stopniu od osobniczej zdolności do metabolizowania kwasu hialuronowego, nawilżenia skóry wokół podanego preparatu, a także zachowań i okoliczności mogących skrócić czas jego utrzymywania się w tkankach. Co ciekawe – wraz z powtarzaniem procedury powiększania ust, najczęściej ulega on wydłużeniu. W dużej mierze jest to skutkiem przebudowy czerwieni wargowej, wielokrotnie poddawanej zabiegowi. Dzięki temu pacjentki mogą coraz dłużej cieszyć się zmysłowymi ustami.
O modelowaniu, trendach jakie w tej chwili dominują, przeczytacie Panie także w kolejnych wpisach. Póki co mogę jedynie zapewnić, że jestem zdecydowaną zwolenniczką indywidualnego podejścia i dążenia do spójnego, harmonijnego wyglądu. Nieustannie chętnie odpowiem na wszystkie nurtujące pytania. Pamiętajcie, nie czekajcie na Mikołaja… Same zróbcie sobie piękny prezent!
Pozdrawiam serdecznie
lek. Karolina Stencel-Moska
