Kategorie
Bez kategorii

Czy to już czas na ‘ostrzykiwanie’? botox a profilatyka antiaging

Czy to już czas na ‘ostrzykiwanie’? botox a profilatyka antiaging

Rozmawiając zarówno z osobami, które nie korzystają z zabiegów medycyny estetycznej, ale i moimi pacjentkami, często słyszę podobne pytania. Panie są zdziwione coraz większym zainteresowaniem młodych osób zabiegiem z użyciem toksyny botulinowej.

Wynika to zapewne z faktu, że przyzwyczajeni jesteśmy do reakcji na już istniejące problemy. Medycyna zmierza dziś jednak w zupełnie innym kierunku. W naszych procedurach skupiamy się teraz w znacznie większym stopniu na przeciwdziałaniu negatywnym skutkom. W kontekście medycyny estetycznej, celem jest, tak dziś pożądany, efekt antiaging.

Zabieg, nad którym dziś się pochylimy, wbrew powszechnej opinii, idealnie wpisuje się właśnie w spektrum działań na rzecz profilaktyki przeciwstarzeniowej.  

CZEMU MA SŁUŻYĆ?

Zacznijmy od tego,  jaki jest cel podania toksyny botulinowej. Zadanie tej substancji polega na zablokowaniu transmisji nerwowo-mięśniowej. Działanie ograniczone jest do niewielkiego obszaru wokół punktów podania. Skutek jakiego oczekujemy to czasowe uniemożliwienie skurczu konkretnych mięśni. 

Warto tu wyraźnie zaznaczyć, że osiągany efekt nie ma nic wspólnego z działaniem wypełniaczy, zawierających najczęściej usieciowany kwas hialuronowy. Preparaty te służą najogólniej mówiąc  do uzupełnienia ubytków, bruzd i zmarszczek, a także zwiększenia objętości i modelowania ust. Z moich obserwacji, to niezwykle częsta pomyłka. Są to zabiegi o całkowicie odmiennym, ale uzupełniającym się sposobie działania. Zgodnie z optymalną kolejnością, zregenerowana skóra poddawana jest w pierwszej kolejności zabiegowi z użyciem toksyny botulinowej. Po uzyskaniu pełnego efektu działania protokół zabiegowy uzupełnia się ewentualnie o wypełnienie przestrzeni dotkniętych ubytkiem objętości.

DLACZEGO TERAZ?

Dzięki zabiegowi z użyciem toksyny botulinowej skóra ulega wygładzeniu, a zmarszczki mimiczne stają się niewidoczne. Dlatego właśnie najlepszym momentem na rozpoczęcie korzystania z jej dobrodziejstwa jest wiek ok. 30-35 lat.  Wtedy bowiem nie obserwujemy jeszcze zmarszczek statycznych, czyli tych widocznych w spoczynku. Skóra nie wymaga też zabiegów uzupełniających – zarówno tych wykonywanych przed, celem przygotowania, gdyż nie obserwujemy jeszcze pogorszenia jędrności skóry, ale najczęściej także nie musimy wypełniać ubytków objętości, wynikających w głównej mierze z procesu starzenia. 

JAK WYGLĄDA ZABIEG? JAKIE OKOLICE?

Najczęściej zaopatrywane przez nas są: zmarszczki poziome czoła, okolica gładzizny, czyli tzw. “lwia zmarszczka” czy “złośnica”; a także obszar wokół oczu, obejmujący przede wszystkim “kurze łapki”. Stosujemy również dodatkowe punkty, które pozwalają np. na niewielkie uniesienie brwi i dzięki temu otwarcie oka, czy zniwelowanie problemu zmarszczek “króliczych”.

Są możliwości, wykorzystywane głównie przez lekarzy stomatologów, leczenia przy pomocy toksyny botulinowej bruksizmu czy też uśmiechu dziąsłowego.

Przed zabiegiem konieczne jest wyznaczenie punktów oraz wykonanie dokumentacji zdjęciowej. Sama procedura celowanego podania preparatu jest bardzo krótka i wykonywana bez znieczulenia.

Niezwykle ważne są zalecenia pozabiegowe, z którymi można zapoznać się między innymi na stronie gabinetu w zakładce toksyna botulinowa.

JAK CZĘSTO NALEŻY POWTARZAĆ ZABIEG?

Pełen efekt działania preparatu osiągany jest po ok. 2 tygodniach. Utrzymuje się on na podobnym poziomie przez okres kilku tygodni, by następnie stopniowo zmniejszać swoją intensywność. Czas utrzymywania się osiągniętego rezultatu najczęściej mieści się w granicach ok. 4-6 miesięcy. 

Optymalnie przerwa między kolejnymi procedurami wynosi ok. pół roku. Wynika to z konieczności wytworzenia nowych połączeń i odzyskania zdolności skurczu ostrzykiwanego mięśnia.  Takie postępowanie zabezpiecza przez bardzo nieestetyczną, znaczną utratą jego objętości. Dlatego zabieg nie powinien być powtarzany wcześniej niż po upływie 3 miesięcy. 

CO JEŚLI MAM JUŻ UTRWALONE ZMARSZCZKI STATYCZNE?

Po przeczytaniu tego wpisu kobiety dojrzałe zapewne zastanawiają się, czy efekt zabiegu może być satysfakcjonujący. Medycyna estetyczna wychodzi naprzeciw takim oczekiwaniom.

Jeśli obserwujemy głębokie zmarszczki statyczne konieczne będzie odpowiednie przygotowanie skóry. Wykonujemy zabiegi rewitalizujące i biostymulujące. Regenerujemy skórę, by w momencie podania toksyny botulinowej, była bardziej napięta i miała wyższą gęstość niż wyjściowo. Wówczas już istniejące zmarszczki ulegają znacznemu wypłyceniu. Dodatkowo, w czasie utrzymywania się efektu, nie dochodzi do ich dalszego pogłębiania. Choć zatem wymaga to dłuższego planu zabiegowego, daje również możliwość osiągnięcia satysfakcjonującego, młodszego, bardziej pogodnego wyglądu.

Mam ogromną nadzieję, że ten wpis przyczyni się do lepszego zrozumienia jak ważne miejsce w profilaktyce antiaging zajmuje zabieg z użyciem toksyny botulinowej.  Dużo informacji na temat przygotowania do procedury i czasu okołozabiegowego możecie Panie znaleźć również na naszej stronie internetowej. Do zobaczenia!

Pozdrawiam serdecznie

Karolina Stencel-Moska

Kategorie
Bez kategorii

gdzie się podziały usta? o proporcjach w dojrzałym wieku

gdzie się podziały usta? o proporcjach w dojrzałym wieku

Ostatni wpis o ustach, był wstępem do tematu odmładzania tej okolicy u kobiet dojrzałych. Dziś wyjaśnię z czego wynika złożoność tego procesu i dlaczego tak często rozpoczynamy działania od obszarów pozornie z ustami niezwiązanych. 

Problem widocznego zwężenia czerwieni wargowej nie wynika bowiem wyłącznie z utraty jej objętości, postępującej wraz z wiekiem, ale również związany jest z naporem tkanek, z wyższych pięter twarzy. Tak jak już wspominałam wcześniej, dzieje się tak między innymi przez pogorszenie gęstości skóry, zaniki przedziałów tłuszczowych i nieubłaganą grawitację. Obciążenie to wpływa zwłaszcza na górną wargę. Pojedynczy zabieg wypełnienia ust, bez odbarczenia ich okolicy, nie przynosi wówczas oczekiwanych rezultatów. Ponadto w bezpośredniej okolicy ust obserwujemy również zanik części skórnej górnej wargi oraz zmarszczki i bruzdy.

Prześledźmy zatem wspólnie, na jakie newralgiczne obszary należy zwrócić szczególną uwagę.

WOLUMETRIA POLICZKÓW

Wydatne kości jarzmowe, często nazywane przez pacjentki policzkowymi, w zasadniczy sposób odpowiadają za układ tzw. trójkąta młodości. Ma on szeroką podstawę u góry twarzy  i zwęża się ku dołowi. Niestety wraz z wiekiem proporcje te ulegają zmianom i coraz większa objętość lokalizuje się w niższych piętrach. Czynniki wymienione powyżej należy, w tej konkretnie okolicy, uzupełnić o postępujące z wiekiem ubytki kostne, które wraz z zanikiem przedziałów tłuszczowych, są powodem utraty swoistego rusztowania dla skóry twarzy. Zabieg zaopatrujący ten problem polega na podaniu w rzucie kości i łuków jarzmowych, wypełniacza na bazie usieciowanego kwasu hialuronowego. Odtworzenie tej objętości powoduje uniesienie tkanek. Uzyskujemy bardziej wyraziste, kobiece rysy. Panie często mówią o drobnej ale znaczące korzyści, jaką jest również lepszy efekt codziennego makijażu. Podkreślenie policzków jest znów proste i daje piękny efekt.

BRUZDY NOSOWO-WARGOWE

Po wykonaniu zabiegu wolumetrii policzków, najczęściej, bruzdy nosowo-wargowe ulegają znacznemu wypłyceniu. Niejednokrotnie, zwłaszcza przy mniejszych zagięciach, zabieg w obrębie tej okolicy nie jest wówczas konieczny. 

Często obserwujemy jednocześnie nieznaczne  wywinięcie czerwieni wargowej.  Wszystko za sprawą zmniejszenia obciążenia, przez uniesienie skóry w ramach środkowego piętra twarzy. Dzięki temu mamy możliwość wykonania efektywnego modelowania ust. Pod naporem tkanek nie miałyby szansy prezentować się w pełnej okazałości.

Jeśli jednak bruzdy nadal są bardzo widoczne, lub wolumetria z różnych przyczyn nie była wykonywana, przystępujemy do podania kwasu hialuronowego. Wypełnienie daje tu niemal natychmiast efekt młodszej w odbiorze twarzy. Zabieg ten również, możemy z powodzeniem uzupełnić o modelowanie czerwieni wargowej. Uzyskamy dzięki temu bardzo kobiecy wizerunek.

ZMARSZCZKI PALACZA

To paradoksalnie nie tylko problem dotykający  osób palących. Prawdą jest to, że palenie predysponuje do pogorszenia jakości skóry i przyspieszenia procesu jej starzenia, co znacząco wpływa na powstanie zmarszczek w tej okolicy. Nie jest to jednak jedyna geneza. Winowajcą jest wyjątkowo aktywizowany u palaczy mięsień okrężny ust. To za jego sprawą zmarszczki układają się tu w charakterystyczny sposób. Tłumaczy to tym samym, dlaczego mogą one występować u osób w dojrzałym wieku, które nigdy papierosów nie paliły. Co istotne z punktu widzenia medycyny estetycznej, po rewitalizacji,  wypełniacze również w tym przypadku, dają możliwość wyraźnego wypłycenia zmarszczek i uzyskania znacznie młodszego w odbiorze wyrazu twarzy.

LINIE MARIONETKI

To już ostatni, niewielki, obszar nad którym dziś się pochylimy.  Choć nie stanowi dla lekarzy medycyny estetycznej wielkiego wyzwania, to rezultat jaki możemy osiągnąć poprzez ich wypełnienie potrafi diametralnie zmienić wygląd.  Efekty podobnie jak w przypadku bruzd nosowo-wargowych są w zasadzie natychmiastowe. Znika groźny grymas. Zamiast tego obserwujemy pogodną, przyjemną w odbiorze buzię.

Tytułem podsumowania, muszę podkreślić bardzo ważną dla mnie zasadę.  Rozważając zastosowanie  wypełniaczy, należy zawsze pamiętać, że jest to ostatni etap pracy w gabinecie medycyny estetycznej. Powinien być poprzedzony dogłębną regeneracją zwłaszcza dojrzałej skóry. Takie przygotowanie pozwala bowiem na osiągnięcie najlepszych rezultatów. 

Dziś skupiłam  się wyłącznie na podaniu kwasu hialuronowego. W kolejnych wpisach opowiem jakie mamy alternatywy, ze szczególnym naciskiem na materiały autologiczne. 

Pozdrawiam serdecznie

lek. Karolina Stencel-Moska

Kategorie
Bez kategorii

zmysłowe usta – czy zawsze znaczy powiększone?

zmysłowe usta – czy zawsze znaczy powiększone?

Pełne, jędrne usta są od zawsze kojarzone z młodym  wyglądem twarzy. Pragniemy,  by pięknie prezentowały się bez względu na okoliczności. Na co dzień – nawilżone o wyraźnym konturze. W czasie nadchodzących świąt – apetyczne, ozdobione czerwoną szminką. Co zatem zrobić, żeby osiągnąć tak nienaganny efekt? Zależnie od wieku, genezy problemu i przede wszystkim potrzeb pacjentki, możemy zaproponować różne protokoły zabiegowe.

MEZOTERAPIA

W poprzednim blogu, do którego przeczytania serdecznie zachęcam, opowiadałam między innymi o mezoterapii. Wiele pacjentek regularnie korzysta z tego zabiegu. Jest on bardzo często uznawany za ulubioną procedurę medycyny estetycznej. Najczęściej rewitalizujemy w ten sposób skórę twarzy, szyję oraz dekolt. 

Ciekawa jestem jak wiele pacjentek ma świadomość, że zabieg ten przynosi doskonale rezultaty także w obrębie mniejszych, szczególnie wymagających, okolic. Zima to czas trudny właśnie dla naszych ust. Dlatego mezoterapia czerwieni wargowej stanowi interesującą alternatywę dla zabiegu ich powiększania i modelowania. Jej celem nie jest bowiem zmiana kształtu, czy objętości, ale dogłębna rewitalizacja i długotrwały efekt nawilżenia. 

Do osiągnięcia tego rezultatu służyć mogą preparaty autologiczne jak osocze bogatopłytkowe, ale przede wszystkim, naturalnie występujący w naszych tkankach, kwas hialuronowy.  Skupię się dziś właśnie nim.

Oczekiwany efekt zabiegu z wykorzystaniem kwasu hialuronowego, nie tylko w obrębie ust,  wynika z jego sieciowania . Do mezoterapii używamy nieusieciowanego kwasu hialuronowego. Pojedynczy zabieg stanowi swoisty zastrzyk energii dla ust, które stają się jędrne i bardziej nawilżone. Po serii natomiast, składającej się najczęściej z 3-4 zabiegów, oczekujemy, że usta będą odżywione,  wyraźnie napigmentowane i bardzo subtelnie pełniejsze.

Jedynie bezpośrednio po zabiegu obserwujemy znaczną zmianę objętości. To krótkotrwały efekt, wynikający z podanej ilości preparatu. W kolejnych dniach ulega on stopniowemu wchłanianiu. Jest to natomiast ważne doświadczenie, dla pań noszących się z zamiarem powiększenia ust. Wówczas mezoterapia stanowi nie tylko świetne przygotowanie samej czerwieni wargowej do podania wypełniacza, ale także daje możliwość zaznajomienia pacjentki z potencjalnym efektem takiego zabiegu. Na tej podstawie możemy, między innymi, zaplanować kierunek w jakim będziemy zmierzać podczas modelowania. 

ZWIĘKSZENIE OBJĘTOŚCI I MODELOWANIE

Z wymienionych powyżej powodów, często zachęcam moje pacjentki, by do zabiegu z użyciem wypełniaczy przystąpiły po uprzedniej mezoterapii ust. Niejednokrotnie wymagają one bowiem odbudowy, stworzenia nowego rusztowania, ale i przestrzeni do podania preparatu. Wówczas możemy bardziej swobodnie i w znacznie większym komforcie, dla obu stron, wykonać modelowanie. 

Stosujemy w tym celu usieciowany kwas hialuronowy. Daje on efekt czasowego wypełnienia, umożliwiając przede wszystkim: naturalne zwiększenie objętości, zaznaczenie konturu, podkreślenie łuku Kupidyna, subtelne uniesienie kącików oraz zminimalizowanie drobnej asymetrii.

Czasem, w przypadku dążenia do docelowej wielkości, proporcji czy kształtu ust, konieczne jest wieloetapowe postępowanie. Wówczas co ok. 3 miesiące wykonujemy kolejne zabiegi tak, by finalnie osiągnąć zadowalający rezultat. 

Należy w tym miejscu wspomnieć o innych przypadkach, wymagających  dłuższego planu zabiegowego. Z biegiem lat, tak jak w pozostałych okolicach naszej twarzy i ciała, tak i w obrębie ust zachodzą  zmiany. Zauważalna jest przede wszystkim utrata objętości czerwieni wargowej. Pojawiają się ubytki i zmarszczki części skórnej warg, a także szereg innych problemów. Wynika to między innymi z pogorszenia elastyczności skóry, zaników przedziałów tłuszczowych i wpływu grawitacji. Dlatego odmłodzenie okolicy ust u pacjentek w dojrzałym wieku wymaga szerszego spojrzenia i niejednokrotnie rozpoczęcia od innych zabiegów. Pozwoli to osiągnąć fantastyczny efekt docelowy. Ten temat z pewnością szerzej omówię w kolejnych blogach.

Często pacjentki pytają o dokładny czas trwania  uzyskanego efektu. Każdy producent podaje co prawda pewne widełki, jest to jednak bardzo indywidualna kwestia. Zależy w znacznym stopniu od osobniczej zdolności do metabolizowania kwasu hialuronowego, nawilżenia skóry wokół podanego preparatu, a także zachowań i okoliczności mogących skrócić czas jego utrzymywania się w tkankach. Co ciekawe – wraz z  powtarzaniem procedury powiększania ust,  najczęściej ulega on wydłużeniu. W dużej mierze jest to skutkiem przebudowy czerwieni wargowej,  wielokrotnie poddawanej zabiegowi. Dzięki temu pacjentki mogą coraz dłużej cieszyć się zmysłowymi ustami.

O modelowaniu, trendach jakie w tej chwili dominują, przeczytacie Panie także w kolejnych wpisach. Póki co mogę jedynie zapewnić, że jestem zdecydowaną zwolenniczką indywidualnego podejścia i dążenia do spójnego, harmonijnego wyglądu. Nieustannie chętnie odpowiem na wszystkie nurtujące pytania. Pamiętajcie, nie czekajcie na Mikołaja… Same zróbcie sobie piękny prezent!

Pozdrawiam serdecznie
lek. Karolina Stencel-Moska